O podróży na “spód świata” myśleliśmy od pierwszych naszych wspólnych rozmów o podróżowaniu. Przygotowania do wyjazdu trwały prawie dwa lata i ostatecznie w połowie listopada 2015 roku wyruszyliśmy w dwumiesięczną podróż na “kraniec świata”.

To była nasza pierwsza w trójkę podróż. Martusia miałą już 9 miesięcy i wewnętrznie czuliśmy, że damy najzwyczajniej w świecie radę. Kolejne dni i tygodnie, tylko nas w tym utwierdzały.

Przez Kraków, Warszawę i Dubaj dotarliśmy do Melbourne, gdzie przywitali nas Skovellowie: Eva i Robert - “Dobre Duchy naszej podróży”. Prawie 40 godzin w podróży upłynęło spokojnie, ale przede wszystkim radośnie.

ciąg dalszy nastąpi ;) w trakcie opracowywania