Pomysł na Toskanię w 2017 roku pojawił się w naszych głowach podczas powrotu z Chorwacji w 2016 roku. Od razu rozpoczęliśmy przygotowania i na pierwszy rzut poszło zaopatrzenie się w mapy i przewodniki. Następnie zaznaczanie miejsc, które chcielibyśmy zobaczyć. Tak powstała trasa na trzy tygodnie. Im bliżej wyjazdu, tym więcej czasu poświęcaliśmy na przygotowania: ogarnięcie kampera, sprawdzanie jego stanu technicznego, tworzenie listy potrzebnych rzeczy, dopracowywanie szczegółów jeśli chodzi o trasę, itd. I tak upłynęło nam kilka miesięcy. Termin jaki wybraliśmy to przełom kwietnia i maja 2017. 

Wreszcie przyszedł czas wyjazdu. Przed Wielkanocą byliśmy gotowi. W wielkanocny poniedziałek cała nasza czwórka znalazła się w naszym domku na kółkach i obraliśmy południowy kierunek.

Przygodę z Włochami i Toskanią postanowiliśmy rozpocząć od Cinque Terre czyli 5 miejscowości nad riwierą liguryjską: Monterosso, Vernazza, Corniglia, Manarola i Riomaggiore. Ale zanim tam dotarliśmy czekała nas droga przez Czechy, Austrię i północne Włochy.

Nasz plan zakładał, że dotrzemy tam w ciągu trzech dni. Pewnie zapytacie dlaczego aż tyle? W czasie naszych podróży stosujemy zasadę, że to nasze małe Podróżniczki nadają tempo i rytm naszego wędrowaniu. Z wcześniejszych wyjazdów wiemy, że dla nich 500-600 km na 1 dzień, to maksymalny odcinek, jaki są w stanie pokonać w komfortowym samopoczuciu. Zatem przewidywaliśmy, że czekają nas 2 postoje: pierwszy gdzieś w Austrii, drugi gdzieś w północnych Włoszech.